13-02-2012

Burza wśród self-publisherów


Amazon przypomniał polskim autorom regulamin i usunął ze swojej oferty większość polskojęzycznych e-booków. W najbliższej przyszłości zapowiada jednocześnie wprowadzenie obsługi innych języków. Tylko – po co to wszystko?

Niby wszystko w porządku. Regulamin serwisu nie pozwala na wprowadzenie do oferty książek w innych językach niż angielski, niemiecki, francuski, włoski, hiszpański i portugalski. Tylko co z tytułami, które na Amazonie figurują już od ponad pół roku? I co z książkami, które mimo polskiego języka pozostały, nie wiedzieć czemu, w platformie? Na to serwis już nie odpowiada. Co tylko wzbudza różne domysły internautów.

Na przykład, czystka po tak długim czasie świadczyłaby o chaosie w serwisie. Szczególnie, że czystka ta została przeprowadzona niekonsekwentie. Przykład Aleksandra Sowy: z 10 jego książek dostępnych jeszcze niedawno można kupić wciąż 3... mimo wyraźnego oznaczenia ich jako polish edition. Inna teoria wspomina o prawdopodobnych porządkach Amazona przed nieuchronnym wprowadzeniem się na rynek polski. Tylko po co Amazon miałby usuwać potencjalną bazę swoich książek? Czy przed pojawieniem się na polski rynek Amazon wpierw chce uruchomić przetłumaczoną i dostosowaną do Polski platformę a dopiero później zaprosić autorów do współpracy? Bo ci pewnie i tak wrócą...

Czekamy na odpowiedzi. A póki co, usunięte książki będą w większości dostępne w mniej popularnych, polskojęzycznych serwisach.

Nowości technologiczne i rynkowe w Twojej skrzynce e-mail.
Nie częściej niż raz w miesiącu.

Adres email

Imię i nazwisko